Urodzinowa niespodzianka Kuby
Poranek w dżungli zaczął się od gimnastyki, jak zawsze. Lew Kuba stał na polance w czerwonym kapeluszu gimnastycznym i robił wielkie skłony. Co chwilę zerkał na przyjaciół, jakby na coś czekał. – Raz, dwa, trzy! Ogon w prawo, grzywa w lewo! – wołał. Patrycja liczyła skłony w dzienniku, Zofia rozciągała długą szyję, a Alfred wciągał
Urodzinowa niespodzianka Kuby Czytaj »
